• HOME
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • JESTEM TEŻ TUTAJ
  • WSPÓŁPRACA

czwartek, 23 marca 2017

Fura.



W nasz ślub i wesele starałam się wpleść elementy romantyczne i boho. Był wianek, koronkowa suknia, naturalne dodatki sali i była fura.. ale nie mercedes czy tam jakaś limuzyna, był ogórek, czyli Volkswagen T1. Klimat był niesamowity i nie żałuję, że wydaliśmy trochę pieniędzy na super przejazd taką wyjątkową furą. Marzę, żeby taki mieć, ale nie bardzo wiem gdzie bym jeździła takim sporym pojazdem.. Ale wyobraźcie sobie bardzo sprawnie funkcjonującego ogórka campera i jakieś objazdowe wakacje po Europie.. Czy to nie brzmi wspaniale? Dla mnie wręcz idealnie. Taki  wyjazd kojarzy mi się z wolnością, frywolnością, słońcem i beztroską. To się rozszalałam.. ja tu o beztrosce, a mały Franek w drodze :) (Swoją drogą, taka wycieczka z trochę podrośniętym dzieckiem też byłaby możliwa:)) 

fura ślubna

Potem ogórek przewijał się przez moje życie z mniejszą intensywnością - dostałam kilka kartek pocztowych z ilustracją ogórka, sama namalowałam kilka akwareli z motywem samochodu. Gdy tylko zobaczyłam na Instagramie lampki Little Lights  i dojrzałam tam ogórka wiedziałam, że gdy już nasza rodzina się powiększy, młodszy (lub młodsza) będzie miała ogórasa w swoim kąciku. Okazało się, że firma jest polska! i tworzy ją rodzina: Patrycja, Krzysztof i ich dwie córki: Róża i Lilka. W zaciszu (no może nie jest tam tak cicho!) swojej pracowni tworzą cudowne drewniane lampy LED. W ofercie jest mnóstwo wyjątkowych wzorów, od literek, przez liski, kaktusy, ptaszki i buldogi po serca i diamenty. Lampy mogą mieć także wybrany przez Was kolor i kształt - każda sztuka jest wyjątkowa i robiona ręcznie, na zamówienie. Tak też powstała nasza fura - wiedziałam, że Frankowy kącik utrzymany będzie w naturalnym klimacie, więc poprosiłam Patrycję o vana w wersji bez malowania, pociągniętego tylko matowym lakierem. Taki właśnie przyjechał - pachnący drewnem, dający klimatyczne, ciepłe światło. Od razu powiesiliśmy furę w małym pokoju i już teraz zapalamy ją sobie gdy leżymy w łóżku, czytamy czy rozmawiamy. Jest magia. 














Zajrzyjcie do tej rodzinnej firmy, zobaczcie moc wzorów, pasję tworzenia i ciepło bijące ze zdjęć. 
                                         Namiary na Little Lights : Instagram ,  Facebook
post powstał we współpracy z Little Lights
 

7 komentarzy:

  1. Fajowska ta lampa :). Moje córki byłyby zachwycone. Z chęcią zajrzę na ich stronkę ;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Marta, stworzyłaś przepiękny kącik. Jest "Twój" na wskroś!

    OdpowiedzUsuń
  3. O matulu! Boski ogóras. Jestem pod wrażeniem tego zająca, pięknie malujesz;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna ogórasta fura!;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekstra ten samochód wygląda :) Ale kaktusowa ściana jeszcze lepsza! :)

    OdpowiedzUsuń