• HOME
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • JESTEM TEŻ TUTAJ
  • WSPÓŁPRACA

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Kwiaty, sowa i królowa - czyli co nowego w bosym domu #3

Taki wieczorek udało mi się zagospodarować, żeby Wam opowiedzieć co tam u nas nowego, poza organizacją ślubu. W weekend świętowaliśmy i powód był zacny:D, bo udało mi się uzyskać stopień magistra! jeahh. M-ąż gotował, zaprosiliśmy najbliższą rodzinę i moją przyjaciółkę (ale to w sumie jak rodzina:)) Wszyscy bardzo mnie zaskoczyli prezentami i dzięki kochanej rodzince mogę skreślić kilka rzeczy z mojej, jakże to długiej, "wishlisty".



Kwiaty, które widzicie powyżej i poniżej to pierwsze tulipany zerwane z Agatowego ogrodu.
 
 
 
Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to wiecie, że jakiś czas temu chodziła za mną sowa z Empiku - poducha taka na nasze kanapiszcze. I przyleciała! Też z Agatowej strony:) 


Gdybym tylko umiała szyć miałabym takich z dziesięć. Rodzinka moja kochana złożyła się i spełniła mój jubilerski dream o bransoletce Pandory. Jako, że uczę angielskiego i bardzo lubię Wlk. Brytanię to znalazła się tam korona (a może dlatego, że to prezent dla królowej magistrów?:D).


Nosi się naprawdę dobrze i już buszuję po książeczce z różnymi charmsami, jest ich taka ilość! I większość z nich mi się podoba, więc będzie problem. Fajne jest to, że zawieszki czy charmsy to pamiątki reprezentujące jakieś miłe chwile, wydarzenia z życia i tworzy się w ten sposób bransoletkę pełną wspomnień. 
 
 

Tatuś poobcinał trochę gałązek, które o dziwo jeszcze się trzymają i zastępują wielkanocną gałąź z kamyczkami. Zrobiłam też nową girlandę, ale długo nie powisi, bo mam pomysł na taką z materiału- muszę tylko zdobyć niezbędne materiały.
 
 
Jak kiedyś nie miałam ręki do kwiatów to teraz jakoś zaczęły mnie słuchać. Nasz storczyk to już w ogóle szaleje, co chwilę wypuszcza nowe pąki, a M-ąż ostatnio posadził agawę - dostał kilka maleńkich od rodziców. Rodzice mają w domu, a latem w ogrodzie, gigantyczną agawę - mutanta, kiedyś Wam ją pokażę. 




Powoli zastanawiam się też co zrobić ze starym lustrem, a raczej jego ramą. Lustro jest spore, wisiało kiedyś w moim nastoletnim pokoju, a potem zwinęliśmy je do nowego mieszkania, ale jak dotąd nie miałam na nie koncepcji. Jakieś pomysły? Pomalować, zostawić drewno i tylko podrasować? 

 
Ostatnio udało mi się też kupić u Pana z "internetowego pchlego targu" matrioszki i już nie mogę się doczekać aż dolecą do nas! 


Kończę, bo burza idzie!! Nienawidzę burz.

Tymczasem.

35 komentarzy:

  1. same fajne i piękne rzeczy! a magistra gratuluję i zazdroszczę, bo ja dopiero przed obroną licencjatu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marta, przede wszystkim: gratuluję! Widzę, że to rok kamieni milowych dla Ciebie :)

    Na początku przeczytałam: "W weekend świętowaliśmy i poRód był zacny" hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha - jakby jeszcze do tego miał być poród to masakra:D dzięki!

      Usuń
  3. Gratuluję :) Prezenty widać od serca :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje gratulacje :) upominki zawsze cieszą oczy i koją duszę!
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak:) zarówno dawanie jak i dostawanie:)

      Usuń
  5. Przede wszystkim gratulacje!!!! A prezenty piękne, bransoletki Pandory zazdroszczę i to nawet bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) też myślałam, że nigdy nie będę miała, a tu jest:P

      Usuń
  6. Marta serdecznie gratuluję :)))
    Prezenty urocze i fajnie, że tak bardzo trafione :))
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję..Martuś! Oby ten rok przyniósł Ci wiele takich wspaniałych chwil i takich fajnych prezentów! pozdrawiam..Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten rok jest szalony więc liczę na więcej:) pozdrowionka dzięki

      Usuń
  8. Oj,zacne prezenty... :))) Nie byłabym sobą jednak, gdybym nie zauważyła potencjału ramy tego lustra ;) Działaj z nim koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zadziałam na pewno - jeszcze się Tobie poradzę przedtem:P

      Usuń
  9. Gratulacje najszczersze. Powodów mnóstwo. Jest co świętować :) Pozdrawiam

    http://mintyshadesofgrey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) powody do świętowania zawsze się znajdą:)

      Usuń
  10. Po pierwsze - jeszcze raz gratuluję Królowo Magistrów :) Po drugie - lustro wydaje się ciekawe... choć po takim małym fragmencie ciężko stwierdzić czy lepsze byłoby w wersji "drewnianej" ( nie wygląda zbyt ciężko?) czy w wersji lekko wybielonej, a może szarej? a może jakiś inny, intensywny kolor?
    A gdzie miałoby zawisnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lustro jest spore i właśnie wydaje się dość ciężkie więc chce zrobić coś żeby je odciążyć. Myślałam właśnie o białym lub szarym, ale cały czas nie jestem przekonana. Jeszcze trochę poleży chyba i będę przechodzić i patrzeć aż coś wymyślę - z tym intensywnym też niezły pomysł, dzięki:)!

      Usuń
  11. Gratuluję tytułu naukowego i prezentów z tej okazji też! Rzeczywiście to ROK WIELKICH PRZEMIAN!
    "Kwiaty, sowa i królowa" to taka słowna analogia z "Lew, czarownica i stara szafa"- "Opowieści z Narni" to jedna z moich ukochanych książek z dzieciństwa :)
    Pozdrawiam,
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) nawet nie pomyślałam o Narni, a faktycznie:)

      Usuń
  12. Gratulacje raz jeszcze :) Prezenty cudne! Fajny pomysł z tymi mini klamerkami...

    OdpowiedzUsuń
  13. Marto moja droga, gratuluję wielokrotnie wszystkie na raz i każde z osobna :D Bransoletka jest naprawdę super pamiątka, a ta korona wymiata :))) Ja pobieliłabym lustro, ale to moje spaczenie do bieli, więc jestem ciekawa Twojej wersji. Ściskam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) też myślałam o bieli, ale zobaczymy:) pozdrowionka

      Usuń
  14. świetny blog! slicznie masz! będę częściej zaglądać :)))
    dobrego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki wspaniały tytuł. Rzadko kiedy rymowanki wychodzą gustownie,a tu proszę! Tulipany always and forever. Kiedyś nie lubiłam kwiatów (głupia), a dziś otaczam się nimi dosłownie wszędzie:) Sowa zaczepista. Stonowane kolory, pasują do pozostałych poduch. Królowej gratuluję i zazdroszczę,mogę zostać Twoim paziem? (Pozostaję pod działaniem Twego uroku osobistego:D), pozdrawiam Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paziem? Paula, no co Ty - możesz zostać Królową refreszingowców (zresztą już nią jesteś:P) lub jaką tylko zechcesz;P dzięki - pozdro dla Twojego hipopotamika:P

      Usuń
  16. Gratulacje, pięknie u Ciebie. Marta zapraszam na konkurs do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję!Sowa i branzoletka śliczne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję Magistra! :) Na Pandorę uważaj- wciąga. ;)
    Pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
  19. gratuluję MGRa !!! a prezenty cudowne.

    OdpowiedzUsuń