• HOME
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • JESTEM TEŻ TUTAJ
  • WSPÓŁPRACA

piątek, 9 sierpnia 2019

Wyprawka dla dziewczynki

Zbierałam się z tym postem bardzo długo, ale nadszedł czas na post wyprawkowy - tym razem inny niż poprzedni, a dlaczego - przeczytacie poniżej. 
 
Starszy brat
Dziewczynka ma starszego brata, a jak wiadomo, po starszym bracie zostaje wiele rzeczy. Zgodnie z lesswaste - nie kupowaliśmy rzeczy, które mieliśmy po Franiu. Tak więc mamy z głowy sprawę wanienki, kokonu, części ubranek (Franiu miał wiele unisexowych ciuchów) oraz pierwszych zabawek w postaci kart obrazkowych czy grzechotek. Naszą pierwszą wyprawkę znajdziecie TU i TU, a tutaj stojak gimnastyczny dla maluch zrób to sam(a), który czeka w piwnicy na małą Łucję. Część rzeczy sprzedaliśmy, ale duża część została i będzie służyć dalej. Co ciekawe, nie mam rzeczy tylko po Franiu, mam też ciuchy w stylu vintage, które nosiłam gdy byłam dzieckiem i dwa ręcznie robione sweterki, które moja babcia robiła dla mojej mamy, a których Franiu nie mógł nosić, bo zwyczajnie pora roku nie pasowała. Tym razem na pewno dostaną drugie życie.


Wózek
Poprzedni wózek sprzedaliśmy - tym razem chciałam postawić na coś innego. Stanęło na wózku Easy Walker Harvey 2. 
Wózek jest lekki i zwrotny, ma dużą torbę i piękny kolor. Łatwo się składa i wyjmuje gondolę. Mam też do niego dostawkę do stania dla Frania i mam nadzieję, że cały zestaw świetnie się sprawdzi. Więcej o nim opowiem Wam później - po jakimś czasie użytkowania.






Z drugiej ręki
Mam dużo koleżanek, które mają dzieci w podobnym wieku - również na Instagramie można trafić na ręcznie robione perełki, które dziewczyny sprzedają po swoich dzieciach. Uważam, że takie rzeczy z drugiej ręki to fajna opcja - dlaczego - zajrzyjcie do posta o zero waste TU. W taki sposób nabyłam wyjątkowy kombinezon marki Engel z wełny merino ( koszt nowego to ponad 250zł), mój wygląda jak nówka, a kosztował 100zł, ręcznie dziergane sweterki czy lniane spodenki.






Nowości!
Oczywiście jestem kobietą i niedługo będę miała córkę. Nie jestem w stanie powstrzymać się przed kupieniem kilku pięknych ciuchów i dodatków. Mam też świra na punkcie tekstyliów, więc naprawdę ciężko jest przejść obojętnie obok  wyjątkowych kocyków czy otulaczy. Jednak w tej kwestii również stawiam na funkcjonalność. Postawiłam na piękne otulacze Lassig - motyw łabędzi z delikatnym różem mnie urzekł. Jeśli chodzi o markę Lassig to jestem wierna również torbom od nich. Z Franiem mieliśmy szarą i wykorzystujemy ją na maxa do dzisiaj (basen, wyjazdy,wakacje),a dla 
Łucji i do szpitala wybrałam różowy torbo-plecak - bardzo funkcjonalny, z dodatkami typu przewijak, etui na butelkę i z dużą ilością kieszeni. Można ją umieścić na wózku, nosić na plecach lub jako torbę. Jeśli już jesteśmy przy funkcjonalności przy niemowlaku to nie mogę pominąć kwestii śpiworka do spania - nie wyobrażam sobie życia z niemowlakiem bez śpiworka, nakrywanie dzieci kocyka nie jest zbyt bezpieczne (ani wygodne), a śpiworki w takich sytuacjach sprawdzają się świetnie. Franiu miał świetny śpiworek w traktory, Łucja dostała szary śpiworek dla najmłodszych firmy Grobag. Jest zapinany, ma opcję odpinania rączek - tzn. można w nim opatulić dziecko jak otulaczem lub odpiąć rękawki i zostawić rączki na zewnątrz. Jest też dużo miejsca na nóżki, więc dziewczynce będzie w nim wygodnie, a ja będę spała spokojnie.
















Naturalnie
Jak pisałam wcześniej, mam bzika na punkcie tekstyliów i naturalnych materiałów. Kupiłam Łucji kilka lnianych i muślinowych ciuchów, ma też wyjątkowy kocyk z wełny merino firmy Paterns (wełna merino ma naprawdę wiele świetnych właściwości - w tym termoregulacji). Jest też bawełniana pościel firmy Poofi, która na początku będzie pełniła funkcję maty, naturalne smoczki i butelki Natursutten, drewniana szczoteczka Nested i wyjątkowy muślinowy kocyk z bambusowym, biodegradowalnym wypełnieniem, który dostałam od @magic___forest na Instagramie (od tej samej firmy jest piękny lniany organizer z księżycem, który zobaczcie na zdjęciach poniżej). Dokupiłam też niezastąpionych przy Franiu rajstop Mile. Wiele drobiazgów w podobnym klimacie znajdziecie na www.bebespace.pl lub www.bebeconcept.pl - to moje dwa ulubione dzieciowe sklepy prowadzone przez naprawdę super mamy.









Gadżety
Z Franiem używaliśmy aspiratora firmy Katarek (tego podłączanego do odkurzacza), ale zupełnie się u nas nie sprawdził, a cała procedura wymagała zachodu. Tym razem postawiliśmy na aspirator firmy Beaba. Aspirator wydaje się znacznie wygodniejszą opcją. 
Zainwestowałam też (dzięki mojej rodzince, która kupiła mi super bon upominkowy do jednego ze sklepów) w chustę kółkową firmy Moonsling. Chusta przyda się na krótkie wyjścia (np. do sklepu) czy na dojście do samochodu, gdzieś w mieście. Ma piękny kolor i nie mogę się doczekać, aż będę mogła w niej przytulić dziewczynkę.





Kosmetyki
Ten dział będzie raczej krótki. Jestem zdania, że malutkie dziecko nie potrzebuje wielu kosmetyków i nie ma sensu narażać jej delikatnej skóry na chemię. Jestem wierna kosmetykom Motherlove, które są w 100% naturalne. Dla Łucji mamy krem pod pieluszkę, który działał cuda z Franiem, a dla siebie do ciążowego brzucha używam maści do pielęgnacji i jeszcze nic nie dało takiego nawilżenia. Nie mamy jeszcze tylko nic do kąpania (bo tylko tego brakuje - innych kosmetyków nie przewiduję) - będę szukała czegoś z delikatnym składem. W kwestii kosmetyków polecam artykuł mama pod prąd - TUTAJ, która świetnie opisuje popularne kosmetyki i sugeruje, że im mniej tym lepiej jeśli chodzi o kosmetyki.





Marzenie mamy
Każda mama ma coś o czym marzy gdy jest w ciąży - tak mi się przynajmniej wydaje. Moim marzeniem było rattanowe łóżeczko lub rattanowy kosz mojżesza dla dziewczynki. Udało się to marzenie spełnić. W naszym salonie stanęło łóżeczko firmy naninani.pl, którą znajdziecie na Etsy. Łóżeczko jest przepiękne, wykonane z dbałością o szczegóły i naprawdę wyjątkowe. Nawet mój mąż (który był sceptyczny) powiedział wow gdy już stanęło w odpowiednim miejscu i otoczeniu. Wiem, że to tylko rzecz i można było się bez niego obejść, ale moje mamine serce i hormony szaleją gdy je widzą i wyobrażam sobie w nim małą Łucję.






Oczywiście wyprawka to więcej niż to co napisałam powyżej, to produkty do szpitala, bawełniane bodziaki i pieluszki, ale chciałam Wam napisać o najbardziej interesujących wyprawkowych wyborach, mam nadzieję, że przyda się Wam ten wpis.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz