Zupełnie nie miałam weny na żadne dekoracje Wielkanocne aż do dziś. Wczoraj Babcia podarowała mi stare małe figurki wielkanocne, którymi bawiłam się jako mała dziewczynka - króliki, ptaszki, pociąg, wianuszki i inni mini bohaterowie byli zawsze wyciągani ze strychu na czas Wielkanocy, a później zamiast grzecznie wisieć zastępowały ludziki lego i były świetne do zabawy. Dzisiaj je wyjęłam z zamiarem powieszenia na gałęzi i przy okazji pstryknęłam kilka fotek, żeby Wam je pokazać.