Dawno nie było nic o naszych wnętrzach, a przedpokój wciąż w toku, więc zapraszam Was serdecznie do naszej kuchnio-jadalni, czyli miejsca w którym uwielbiamy spędzać czas. Trochę się zmieniło, przybyło i ubyło wielu rzeczy. Dostałam od rodziców leciwy młynek do kawy, dostaliśmy również piękny stary zegar, który stanął na najwyższej półce. Na szafkach kuchennych stoją nowe skrzynki po winie, a storczyk pięknie rozkwitł. Postanowiłam również przywołać już wiosnę kupując niebieskie hiacynty. Rozgośćcie się :)

