• HOME
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • JESTEM TEŻ TUTAJ
  • WSPÓŁPRACA

sobota, 21 października 2017

Malutki kącik malutkiego chłopca

 
 
Nie powiem nawet ile czasu zabieram się za ten post, ale w końca nastała ta chwila i pokazuję Wam malutki kącik naszego synka ze wszystkimi drobiazgami. Kącik z łóżeczkiem znajduje się w naszej małej sypialni i jak na razie, przy takim małym dziecku sprawdza się bardzo dobrze. 
 


 

We Frankowym kąciku mieści się łóżeczko - takie zwykłe, sosnowe, o standardowym rozmiarze, a także pomocnik z trzeba półkami na kółkach z IKEA. Ktoś mnie kiedyś zapytał "jak mieścicie się z dzieckiem w tej sypialni?". Ze względu na wielkość naszego mieszkania i ograniczoną przestrzeń do przechowywania, łóżeczko ma szufladę, która spokojnie mieści pościel małego, tetrowe pieluchy, kocyki i paczkę pampersów. Reszta rzeczy, typu ręczniki, zabawki przechowujemy w dużym pokoju. Na pomocniku znajdują się najpotrzebniejsze rzeczy: pampersy, chusteczki, kosmetyki i inne drobiazgi. 

Na ścianie (malowanej przeze mnie - link do postu ze ścianą w kaktusy TU) znajdziecie półki z Biedronki, wieszaki trójkąty, które zrobił mi mąż (brawo on!) oraz drewniane zawieszki z napisami od instagramowej koleżanki @wood.decor_ Lampa van od kochanych Little Lights (o których pisałam TU) sprawdza się doskonale. Przez ścianę przewieszona jest też makramowa girlanda od makramowej cudotwórczyni Prosta Idea. Trzy kartki ze zwierzakami dorwałam w TkMaxx i zrobiłam drewniane ramki ze sklejki, żeby móc je powiesić. Plakat z misiem od posterilla.pl świetnie do nich pasuje. Na pólkach co chwilę się coś zmienia, ale bardzo lubię nasze matrioszki i one stoją tam od samego początku. Te starsze kupiłam na pchlim targu, a te nowsze, ze śmiesznymi buźkami to IKEA. Na półce widzicie też moją ulubioną bajkę "Proszę mnie przytulić" z cudownymi ilustracjami Emilii Dziubak - czytałam ją już Franiowi wiele razy, mimo, że jeszcze za wiele z niej nie rozumie. Ten uroczy jelonek z Maileg to prezent z okazji urodzin Frania od Ady z Ahojhome, przesyłka od niej była super niespodzianką i naprawdę szczerze zrobiło mi się miło. Równie przyjemną niespodzianką był kaktusowy królik od Pikababy - moje uwielbienie do tego wzoru nie maleje! Drewniany samochodzik dostałam od Śnieżki podczas spotkania blogowego chyba z dwa lata temu i odłożyłam do szafy. Śmiałam się wtedy z mężem, że pierwszy kiedyś musi być chłopiec bo mamy taki uroczy samochód. Ten grzybek, który widzicie na półce to też lampka (firmy Beaba)! Jest mięciutka, więc można ze spokojem dać ją dziecku do zabawy, daje delikatne światło i jest ładowana na usb- świetnie sprawdza się w nocy. 
 

 











Jedna rzecz bardzo ułatwiła mi macierzyństwo i taką opieką nad małym F. Chodzi o śpiworek. Młody dużo kopie, ale lubi też naciągać sobie na głowę pieluchy czy koce, nie wyobrażam sobie zostawić go na noc nakrytego pościelą, bo zamartwiałabym się, że się udusi, albo po prostu będzie mu zimno. Z pomocą przyszedł śpiworek (my mamy Grobag) i jeśli myślicie, że tata Frania nie miał udziału w wyborze dziecięcych rzeczy to się mylicie :) Zobaczcie jaki wzór ma nasz śpiworek.. Traktory pełną parą! W komplecie był też termometr do dziecięcego pokoju, żeby dostosować ubranie bobasa do śpiworka i panującej w pokoju temperatury. Śpiworki mają też "togi" czyli grubość i możecie sobie je łatwo dobrać.
 



 

Bardzo polubiłam też bambus- szybko schnie, chłodzi w upale, ogrzewa w chłodzie - mamy fajny kocyk bambusowy z Tiny Star. Z kokona niestety młody wyrósł. 




Co do zabawek.. To jest to temat rzeka.. Wiadomo jak jest, zawsze ktoś przyniesie coś w prezencie, albo sama coś kupię, bo przecież takie urocze.. Do tego dochodzą babcie i dziadek, matka i ojciec chrzestny.. no i mamy cały worek. Franio lubi zabawki grające, ale też pluszaki! Ściska je sobie i przytula i nie boję się, że uderzy się plastikiem (co już teraz zdarza mu się rzadko) Bardzo lubi królika od Lulaki.pl (chyba też ze względu na to, że jest duży BTW- królik też ma na imię Franek!) Firma jest mi bliska, bo pochodzi z niedalekiej Bydgoszczy i szyje cudowne lulaki w różnych rozmiarach. Nowością grającą jest zabawka do raczkowania (jeszcze nie raczkuje, ale już leży i patrzy na nią z dużym zainteresowaniem!) pszczółka marki Skiphop. Ze Skiphopa lubimy też jamnika, którego możecie przeciągnąć przez uchwyt w foteliku do auta czy wózku. Dziadki kupili młodemu śpiewającą grzechotkę pieska (chyba ze Smyka) i uwierzcie mi .. piosenki są psychodeliczne (dlaczego dzieciom to się podoba?) Najbardziej "lubię" tekst "Hej hej budzimy się! Wspaniały dziś czeka nas dzień!" 
 






 
Łóżeczko i kącik służy nam raczej do spania i załatwiania spraw typu przewijanie. Na co dzień urzędujemy na macie, gdzie młody kula się do woli, obraca i kombinuje. Nasi ulubieńcy to mata TinyStar i Playspot od Skiphop (mata piankowa puzzle). 




Gdzie Ty to wszystko będziesz trzymać? Problem zabawek (jak na razie) został rozwiązany za pomocą Play and Go - takiego worka (wzór w kaktusy- no musiałam!!). Wszystko można wrzucić do środka, pociągnąć za sznurek i gotowe. Bałagan sprzątnięty. Taki worek można gdzieś położyć lub powiesić - dla mnie super. 
 


 
Martwię się tylko o mojego pupilka.. Fikusa lirolistnego.. Myślicie, że jego życie (rośliny mam na myśli) zmieni się drastycznie kiedy mały Franio zacznie pełzać/chodzić? Te liście mogą być bardzo kuszące:) 
 
Muszę poprosić Was też o radę. Jest nowa lampa (Britop Lightning) i sama nie wiem gdzie mam ją powiesić.. W sypialni wcześniej mieliśmy taką zwykłą papierową z IKEA, bo nie było hajsu na nic innego, a w salonie była lampa robiona z lampionu z Jyska (która nawet mi się podoba). Teraz nie wiem gdzie lepiej będzie tej nowej lampie - w sypialni czy salonie? Dajcie znać co myślicie koniecznie!  
 
1. Sypialnia


 
2. Duży pokój
 


 

Chyba napisałam wszystko co miałam napisać:) Poniżej oczywiście zamieszczam linki do sklepów i firm, które znajdziecie w poście, bo często pytacie skąd/jak/gdzie - to tutaj będzie tak w pigułce. 

Dajcie znać co myślicie o mini kąciku malucha ! Tymczasem. 

- smoczki - klik, klik
- pingwinekKaloo - klik, klik
- śpiworek - klik, klik,
- zabawka do raczkowania - klik,
- mata Playspot- klik
- worek Play and Go- klik
- Królik Franek- klik
- Lampka - Beaba- klik, klik
- Lampka - Little Lights - klik
- Kartki ze zwierzakami, organizer na kosmetyki - TkMaxx
- otulacz bambusowy w gwiazdki - klik
- Szczoteczka do włosów -klik
- Plakat Miś - klik
- zabawka jamnik - klik
- lampa - Britop Lightning- klik 
- królik w kaktusy - klik
- karuzela Halolalo

12 komentarzy:

  1. Podglądam Panią od publikacji w Moim Mieszkaniu. Bardzo mi się podobają Pani rysunki i aranżacje, więc zaglądam tu regularnie. Lampa wg mnie do dużego pokoju. Worek na zabawki świetny. Bardzo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Marta! A skąd pochodzi Twoje biurko? :) Jest takie zgrabne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna ta sypialnia! Ja już się nie mogę doczekać tego etapu budowy domu gdzie będę wybierała to co będzie w środku! Na razie mogę sobie powybierac i pozamawiać w internecie metalowe korytka , ale mam nadzieję, że już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie :) sama jestem mamą małego chłopczyka i choć preferujemy odrębny styl, urzekła mnie aranżacja kąciku dla Frania. My też używamy śpiworków, myślimy cały czas co tu wybrać za matę do obrotów, mamy już jedną edukacyjną Muzpone Pepe i obecnie świetnie sprawdza się dywan ze sznurka bawełnianego. Co do puzzli piankowych bałabym się, że mój Synek drapiąc zaciekle oderwie kawałek, jak to się sprawdza w praktyce? Worek na zabawki planuję również uszyć, a lampa moim zdaniem pasuje najbardziej w sypialni. Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy na naszego bloga gdzie świeżo co opublikowałam pokój Tadzia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) mata na razie sprawdza się super, mlody trochę ciągnie, ale pianko godnie trzyma:) zobaczymy jak będzie dalej:) zajrzę, dziękuję:)

      Usuń
  5. Ślicznie :) Uwielbiam zieleń we wnętrzach :) Ja też urządzam mały pokoik i kompletuje wszystko. Staram się też znaleźć dobry sklep z materacami dla maluchów i jakieś piękne łóżeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest uroczy -kącik, bo jego mieszkaniec to sam miód ;) Girlanda super! Karuzela bombowa! Szkoda że mój już za duży. Zerwał by wszystkie kulki:D Też byłam wdzięczna śpiworkom, za to że są. Super wynalazek. ściskam was :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanko odnośnie śpiworka - jaką grubość stosujecie, przy jakiej temperaturze i co pod spód?zaczynam ze śpiworkiem, bo Młody z rożka wyrasta, ale coś mi się zdaje, że za ciepło go ubieram, temp. 20-22st.w mieszkaniu, śpiworek 2,5tog, pod to body krótki rękaw i pajacyk..dziękuję za informację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że trochę za grubo.. do 2,5 tog przy tej temperaturze polecają samo body z długim rękawem:) my mamy mniej bo okolo 19 stopni i ubieram mu pajaca tylko i śpiworek :) nigdy jeszcze nie zmarzł - kark ciepły:)pozdrowienia!

      Usuń