• HOME
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • JESTEM TEŻ TUTAJ
  • WSPÓŁPRACA

środa, 28 marca 2018

Mamine przyjemności vol.3



Ahoj! Przybywam dzisiaj z kolejną, bo już trzecią porcją rzeczy, którymi nie pogardzi żadna zapracowana mama. Będzie biżuteria, kosmetyki, wygodne poduszki, coś do obejrzenia i fryzjerska przyjemność jaką sobie zafundowałam. To lecimy.

1. Naturalne kosmetyki MJUU

Wiecie, że mam świra na punkcie naturalnych kosmetyków i zawsze czytam skład przed kupieniem czegoś co jest mi potrzebne. Kilka razy pojawiały się tutaj kosmetyki, a tym razem testuje zupełnie inne, ale rewelacyjne specyfiki. Kosmetyki z MJUU, oprócz tego, że są naturalne, to mają przetłumaczone składy. Na stronie znajdziecie informacje na temat składu produktu np., że tocopherol to po prostu witamina E. To świetny pomysł, bo wiele razy sprawdzałam w sieci co oznaczają różne nazwy.  Postawiłam na masło do ciała Mokosh, scrub do ciała Hagi, krem Receptura 171 oraz serum Manufaktura Mewa. Masło do ciała i scrub mają tak rewelacyjny zapach, że masz ochotę zjeść je zamiast się nimi smarować. Mam nadzieję, że kosmetyki przyniosą fajne efekty, na razie jestem bardzo zadowolona i polecam MJUU.




2. Delikatna biżuteria od Matyldy Zielińskiej

Jak tylko zobaczyłam pierścionki i bransoletki Matyldy na Instagramie bardzo zapragnęłam je mieć. Sama kupiłam sobie 3 pierścionki, mąż zaskoczył mnie na Walentynki i kupił mi bransoletki, a później zaskoczyła mnie Matylda i przesłała jeszcze jedną bransoletkę. Razem tworzą naprawdę piękną całość w moich ulubionych kolorach i idealnie pasują do zegarka.



3. Zdrowy sen z Balanssen

Z racji tego, że małż uczulony jest na kurz i roztocza postawiliśmy na porządną i odpowiednią dla niego poduszkę - gryczaną. Ale chwila.. to mają być mamine przyjemności.. jest też coś dla mnie mniejsza urocza poduszeczka support w czekoladowym kolorze i wałek. Wałek idealne do podpierania odcinka lędźwiowego lub pod nogi, dla mnie bomba, bo mam problemy z kręgosłupem. Na poduszce support z wypełnieniem z łuskami gryki po prostu śpię. Jest nieco twardsza niż zwykłe poduszki, ale nie przeszkadza mi to zupełnie. Liczę jeszcze na to, że poducha małża sprawi, że przestanie chrapać.. to by dopiero była przyjemność:)




4. Filmy

W ostatnim poście były książki, więc teraz filmy. Od czasu gdy mamy Netflixa nie włączamy zwykłej telewizji. Tam mam wszystko co lubię i to szybko, bez reklam, z możliwością pominięcia czołówki, zatrzymaniem na wyjście po herbatę. Telewizja idealna. Oprócz tego, że wkręciłam się w mega babski serial amerykański "Jane the Virgin" (:D) to obejrzałam wszystkie sezony Gilmore Girls.. kiedyś oglądałam chyba tylko pierwszy, a dziewczyny uwielbiam!!

5. Fryzura

Nie ma nic bardziej relaksującego nic wizyta u fryzjera. Długa wizyta u fryzjera, z kawką, ploteczkami, masażem głowy. Tak właśnie było. Skróciłam włosy i nie żałuję, czuję się lekko i wiosennie:)

6. Słodycze

Z takich niespodzianek, które ostatnio mnie spotkało, to Michałki z Wawelu przysłały super paczkę pełną Michałków w różnych smakach plus dekorację do domu, literkę i wykrzyknik ze światełkami. Kobiety lubią niespodzianki :)


2 komentarze:

  1. Świetnie Pani wygląda w tych krótszych włosach:)jakos tak promiennie:)kosmetyków Hagi jeszcze nie znam ale stosuję serum Iossi, również dostępne w sklepie Mjuu i jest fantastyczne! Mam przy okazji pytanie odnośnie poduszki Balanssen, własnie przymierzam się do zakupu modelu Support lub tego większego DreamLine.. czy może Pani powiedzieć czy ta poduszka jest wysoka? nie boli kark po nocy? Trochę się tego obawiam bo przy takich wyższych poduszkach rano budzę się połamana:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i przepraszam za odpowiedź tak późno! zupełnie mi gdzieś zaginęła! jeśli jeszcze Pani nie kupiła to polecam, kark nie boli, poduszka nie jest dla mnie wysoka, przynajmniej mnie nic nie boli:)

      Usuń