• HOME
  • O MNIE
  • KONTAKT
  • JESTEM TEŻ TUTAJ
  • WSPÓŁPRACA
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaktusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaktusy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2016

Magiczny świat w niepozornej szklarni

Od dawna chciałam wybrać się w jedno miejsce, więc dziś rano wsiedliśmy w samochód i popędziliśmy nad morze. Naszym celem była Rumia - nieduża miejscowość w województwie pomorskim. Znajduje się tam kaktusiarnia, a w niej mnóstwo gatunków sukulentów, zarówno małych jak i tych większych, kolekcjonerskich - nie na sprzedaż. Kolory, formy, kształty, gatunki - wszystko to sprawia, że jest to miejsce magiczne do którego zapraszam wszystkich sukulentowych fanów. Przemiła Pani i dowcipny Pan chętnie z Wami porozmawiają, doradzą i opowiedzą jak dbać o kaktusy. Nie jest to post sponsorowany - po prostu zakochałam się w tym miejscu i na pewno tam jeszcze wrócimy! (was też szczerze zachęcam!) Nie mogło obyć się bez zakupów.. maleństwa niedługo przesadzę i zobaczycie je na Facebooku i Instagramie. Zaliczyliśmy też Sopot i zamoczyliśmy stopy w lodowatej wodzie. Niezaprzeczalnie udany dzień!

piątek, 12 lutego 2016

Sukulenty, tulipany, hiacynty - czym chata bogata!

Raz na jakiś czas znoszę wszystkie roślinny na duży kuchenny stół, oglądam, zmieniam doniczki, przestawiam i urządzam niektórym z nich kąpiel regenerującą. Jako, że zbliża się wiosna (oby!) przybyło też kilka hiacyntów i tulipanów, więc zrobiła się z tego niezła gromadka. Chciałabym mieć więcej roślin, ale niestety metraż mieszkania nie pozwala na zrobienie w nim zielonego buszu. Mam jednak kilku ulubieńców. Pewnie za chwilę wypatrzycie, ale jedne z roślin poniżej są sztuczne. Nie przepadam i nigdy nie kupuję sztucznych kwiatów, ale te jakoś mnie urzekły.. są delikatne i mocno nie rzucają się w oczy poprzez swoją sztuczność. Mowa oczywiście o tych w dzbanku po babci. 

piątek, 20 lutego 2015

Roślinnie w mieszkaniu - trochę zieleni dla każdego

Kiedyś byłam w stanie utrzymać przy życiu tylko kaktusy. I nawet one od czasu do czasu odmawiały dalszego życia z rożnych względów. Uważałam, że kwiaty w mieszkaniu są zbędne, stają się tylko dodatkowym obowiązkiem : podlewanie, podcinanie, odkurzanie liści. Teraz już nie wyobrażam sobie mieszkania bez kwiatów i roślin. Dodają wnętrzu życia, koloru i są świetnymi dodatkami, a dla niektórych nawet "przyjaciółmi". Nie należę do osób, które nadają kwiatom imiona i z nimi rozmawiają, ale bardzo lubię na nie patrzeć.