Temat sypialni ciągnął się i ciągnął - niektórzy pewnie pamiętają pierwsze plany sypialniane tu i późniejsze tu. Sypialnia czekała i czekała z racji tego, że nie było na nią funduszy -był to pokój odpadek - tzn. wszystkie rzeczy, które nie były gdzie indziej lądowały w sypialni. Stolik nocny z podstawki na komputer, stary regał i materac. Chcieliśmy kupić łóżko, ale postanowiliśmy poczekać na co w końcu się w tej sypialni zdecydujemy. Pewnego dnia założyłam sobie, że nie potrzebuje nie wiadomo jakich funduszy, żeby skromnie urządzić sypialnię. Zabraliśmy się do roboty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łapacz snów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łapacz snów. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Nasza malutka sypialnia à la boho
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Naturalnie nowi domownicy
Dzisiaj krótko i na temat. Poznajcie nowych bosodomowych domowników. Krzesło, drewniana walizeczka używana przeze mnie jako rewelacyjna walizka na farby, pędzle i inne artykuły artystyczne i duża waliza. Nie ukrywam, że liczę na Wasze pomysły co do krzesła - kolor (jeśli tak to jaki? biel czy poszaleć w kolorem, może skarpetki?) czy może tylko zeszlifować i polakierować. Na razie stoi takie jakie jest i nawet doczekało się sesji - takiej w naturalnym klimacie. Enjoy.
wtorek, 14 lipca 2015
Nowy łapacz i pierwsze salonowe kadry
Dzieje się, dzieje się. W zeszłym tygodniu odwiedziliśmy Ikea i zakupiliśmy kilka rzeczy do naszego nowego salonu. W tak zwanym międzyczasie udało mi się uzyskać stopień nauczyciela kontraktowego, z czego jestem bardzo zadowolona. Całą niedzielę zajęło nam skręcanie mebli, wieszanie karnisza i docinanie kabli od telewizora i internetu. Oddałam do skrócenia zasłony i do prania obicie kanapy. Na dzisiaj zostały do powieszenia tylko dwie półki i zamontowanie stolika na balkonie. Czekam też na kuriera ze stolikiem do kawy i myślę, że na początku przyszłego tygodnia będę (w końcu!) mogła Wam pokazać efekty naszej pracy w postaci salonu i balkonu. Sama nie mogę się doczekać. Oczywiście musiałam dzisiaj pstryknąć kilka fotek na zaostrzenie apetytu.
wtorek, 7 lipca 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)



