W pracy i w życiu szaleństwo - nie ma kiedy usiąść i włączyć jakiś film, a w łóżku z książką od razu zasypiam. Ale co jak co, czas na nowy post się znalazł. Zasiadłam sobie właśnie z wieczorną herbatką i nerkowcami do pogryzienia i pokaże Wam co tam nowego w bosym domu. Zagościło u nas trochę nowych gadżetów, większość to zakupy z pchlego targu lub prezenty. Ale znajdzie się też nowa szafa i kosz od taty. Jak większość kobiet, zainteresowanych duperelkami i wnętrzarskimi gadżetami, które znam wirtualnie i w życiu, odwiedziłam pepco. Oprócz kubków skusiłam się oczywiście na domek - miętowy, który będzie idealnie pasował do dużego pokoju.

